Gry w Maszyny Hazardowe

autor:

Kilka dni temu mój kolega miał wieczór kawalerski. Jako, że interesuje się hazardem oraz kasynem, wraz z kumplami postanowiliśmy zorganizować mu ten ostatni wieczór wolności pod znakiem hazardu i blichtru Las Vegas. Zrezygnowaliśmy z tradycyjnego włóczenia się od baru do baru, picia na umór i striptizerek. Bohater wieczoru – przyszły wzorowy mąż – Paweł najbardziej upodobał sobie gry w hazardowe maszyny, więc organizując imprezę postawiliśmy głównie na to.

Zainteresowania Pawła od zawsze były mi obce, ale w związku z imprezą postanowiłem zapoznać się z tematem. Wychodzę z założenia, że wszystkiego należy spróbować i póki się czegoś nie pozna, nie należy tego oceniać. Aby zgłębić zagadnienie włączyłem komputer i zacząłem szperać w sieci w poszukiwaniu informacji na temat gier w maszyny hazardowe. Wcześniej maszyny kojarzyły mi się ze stratą czasu, albo z filmem „Sami Swoi” i słynnym „Ja tylko pociągnął…”. Ku mojemu zdziwieniu jest to bardzo popularna forma rozrywki. Nie wiedziałem, że tylu ludzi lubi obserwować kolorowe znaczki, które układają się w różne konfiguracje. Gdy byłem już uzbrojony w porcję informacji, zacząłem organizację wieczoru.

Wybrałem klimatyczny pub z wieloma grami w maszyny hazardowe, zamówiłem kilka przekąsek i dużo piwa dla urozmaicenia wieczoru. Reszcie kumpli opowiedziałem o swoim planie, wyciągnęliśmy Pawła i zaczęła się impreza. Myślicie, że wieczór był nudny? Wcale nie, bawiliśmy się świetnie, dawno się tak nie śmieliśmy. Każdy próbował swoich sił na maszynach i, o dziwo, ja miałem największe szczęście. Po kilku piwach gra wydała się jeszcze ciekawsza, sam proces gry bardziej wciągający. Gdy ludzie w pubie dowiedzieli się, że Paweł ma swój wieczór kawalerski, zaczęli nam dopingować i sami stawali przed maszynami.

Była już trzecia w nocy, mieliśmy się zbierać, bo każdy był już trochę zmęczony, ale Paweł mówił, że zagra ostatni raz na „jednorękim bandycie”. Zgodziliśmy się, bo w końcu ta noc była dla niego. Po kilku minutach gry słyszymy jakieś trzaski dochodzące z maszyny – Paweł rozbił bank. Cieszyliśmy się bardzo, bo było to ukoronowanie tego wieczoru i chyba dobra wróżba dla Pawła.